Ciekawy przypadek Teda Williamsa

13 stycznia 2011


Kariera od pucybuta do milionera to bardzo częsty motyw w amerykańskiej kulturze. W pewnym sensie jest on wyznacznikiem sposobu myślenia społeczeństwa zza oceanu. Niesie przesłanie, że każdy jest kowalem swego losu. Nawet w najczarniejszej godzinie nie warto tracić nadziei i zaprzestawać wysiłków na rzecz pozytywnej zmiany. Trzeba mieć również łut szczęścia, by otrzymać kolejne szanse. Czasem pomóc może nawet przypadkowy materiał wideo.
 

Ted Williams zupełnie nieoczekiwanie dla samego siebie stał się gwiazdą Internetu (a później i innych mediów). Krótki film z jego udziałem błyskawicznie rozprzestrzenia się po Sieci, a on sam staje się ucieleśnieniem amerykańskiego snu.

Kim jest Ted Williams? W przeszłości pracował w radiu. Na skutek niezliczonych życiowych zakrętów, związanych m.in. z nadużywaniem alkoholu, narkotyków i innych używek, stracił pracę, dom i wylądował na ulicy. Często stawał na skrzyżowaniach ze swoją historią spisaną na tekturze i prosił kierowców o wsparcie. Wydawało się, że stracił wszystko. Na szczęście zachował swój największy talent: prawdziwie radiowy głos, dzięki któremu otrzymał od życia drugą szansę.

Wideo nagrane zostało w Columbus w stanie Ohio, gdzie Williams stał się lokalną sensacją. Pisały o nim miejscowe gazety, wspominały lokalne rozgłośnie. Wszystko zmienił jednak dopiero film. Można w nim usłyszeć, jak niepozorny mężczyzna w wojskowej kurtce, o zmierzwionych włosach, przemawia głosem, który my – słuchacze z Polski – moglibyśmy określić jako połączenie najlepszych cech głosów Marka Niedźwieckiego, Wojciecha Manna i Piotra Kaczkowskiego.

Williams stał się gwiazdą. Można śmiało użyć tego określenia, nie co dzień zdarza się bowiem, aby bezdomny radiowiec został bohaterem wiadomości w ogólnokrajowej telewizji CNN.

Stąd był już jedynie krok do otrzymania rzeczywistej szansy na zmianę życia. Zwłaszcza w Ameryce, która kocha takie historie. Wraz z rozgłosem pojawiły się oferty pracy dla „złotego głosu”, jak zaczęto go szybko nazywać.

Pracę zaproponował mu m.in. koszykarski klub Cleveland Cavaliers, który widziałby Williamsa w roli spikera zawodów. Zaoferowano mu dwuletni kontrakt oraz pokrycie kosztów utrzymania.

Na tym jednak nie koniec. Zainteresował się nim również Kevin McLoughlin, szef firmy produkującej filmy o futbolu amerykańskim, który nazwał Teda nieoszlifowanym diamentem i chce zaproponować mu współpracę.

Trudno się w tej sytuacji dziwić, że w blasku sławy Williamsa zapragnęły ogrzać się także inne firmy. Szybko zgłosił się do niego koncern Kraft Foods, drugi na świecie (za Nestlé) producent napojów i produktów żywnościowych. Głos Teda można będzie usłyszeć w serii spotów Kraft Macaroni & Cheese.

źródło; http://www.marketing-news.pl